Rząd PiS z miesiąca na miesiąc zwiększa swoją aktywność w sferze polityki na rzecz młodych. Tworzone są kolejne fasadowe rady konsultacyjne, niezależnym organizacjom odbiera się kompetencje. Postępują upolitycznienie dialogu obywatelskiego, partyjne nominacje i degradacja roli Sejmu Dzieci i Młodzieży. Podobnie „silna” polityka była prowadzona już wcześniej – w Polsce Ludowej. Młodzi nie pozwolą na powrót tamtych czasów.

 

Polityka na rzecz młodzieży angażuje i interesuje coraz więcej młodych ludzi o rozmaitych poglądach politycznych. W ostatnich kilku latach podwoiła się liczba działających młodzieżowych rad gmin, powstają młodzieżowe sejmiki, rady tematyczne przy różnego rodzaju instytucjach. Jak grzybów po deszczu przybywa organizacji młodzieżowych, które dzięki internetowi od razu nabierają ogólnopolskiego charakteru. Na facebookowych grupach tysiące młodych dyskutują o tym, jak skuteczniej angażować się społecznie, zmieniać otoczenie i przekonywać polityków do swoich racji. Rząd powołał pełnomocnika ds. młodzieży, Radę Dialogu z Młodym Pokoleniem, pojawiają się rady w ministerstwach. Politycy formułują jasny przekaz: do czasu rządów PiS nie było nic, a teraz wreszcie istnieje w naszym kraju polityka na rzecz młodzieży.

Żeby dojść prawdy, warto w pierwszej kolejności zastanowić się, czym jest polityka młodzieżowa. Oczywiście nie chodzi o angażowanie młodzieży w politykę ani formowanie młodych polityków; podobnie na przykład polityka rolna nie ma na celu uczynienia rolników politykami, lecz polega na prowadzeniu działań na rzecz sektora rolnictwa. Polityka młodzieżowa to wszystkie działania instytucji publicznych, które dotyczą młodych.

Analizie dzisiejszych działań rządu i jej porównaniu z polityką na rzecz młodych przed 2015 rokiem posłuży rozeznanie się w trzech nurtach tej polityki: tradycjonalistycznego, ideologicznego oraz integracyjnego. Ich klasyfikacji dokonał badacz tematu profesor Marcin Sińczuch.

Nurt tradycjonalistyczny charakteryzuje się podejmowaniem działań mających na celu kontrolę młodzieży i przygotowanie jej do przestrzegania określonych, wcześniej zdefiniowanych wartości. Skupia się na formowaniu młodzieży jako przedmiotu polityki[1]. Nurt ideologiczny zakłada doprowadzenie do ,,możliwie pełnego i spontanicznego” poparcia przez młodzież określonych ideologii, a więc jej upolitycznienie. Nurt integracyjny upodmiotowia młodzież i chce ją włączyć do świadomego uczestnictwa w życiu społecznym, w tym do kształtowania jego ram prawnych i politycznych. Młodzież staje się więc partnerem w dialogu z politykami i innymi aktorami społecznymi[2].

Trzy nurty polityki młodzieżowej pokazują, że „rozwiniętej” czy „silnej” polityki na rzecz młodych nie należy utożsamiać z silną w niej rolą rządu. Duże zaangażowanie rządzących w sprawy młodych, obecne dziś w Polsce, jest natomiast spójne z nurtami tradycjonalistycznym i ideologicznym. Znamy je z historii Polski i Europy. W Polsce Ludowej w skład rządu wchodził minister ds. młodzieży (w latach osiemdziesiątych funkcję tę pełnił między innymi Aleksander Kwaśniewski). W wielu ustrojach niedemokratycznych znaczną wagę przywiązywano do indoktrynacji młodego pokolenia i wsparcia wybranych organizacji młodzieżowych umocowanych politycznie.

Polityka na rzecz młodzieży w Polsce została zdefiniowana w 2003 roku w rządowym dokumencie ,,Strategia Państwa dla Młodzieży na lata 2003–2012”: ,,Polityka młodzieżowa uznawana jest w krajach europejskich za międzyresortową, zintegrowaną politykę wobec młodych ludzi, wywodzącą się z ich potrzeb. Celem polityki młodzieżowej jest stworzenie odpowiednich warunków bytowych dla młodych ludzi, umożliwienie im uczestnictwa w życiu publicznym, udziału w życiu społecznym, kulturalnym i politycznym na równi z innymi grupami społecznymi”[3]. Jasno wskazano, że polityka na rzecz młodych ma wynikać z ich potrzeb (nurt integracyjny). Warto dodać, że w 2011 roku opublikowano także największy jak dotąd raport na temat młodzieży, Młodzi 2011 autorstwa Krystyny Szafraniec[4]. W MEN powstał wtedy także Departament ds. Młodzieży (zlikwidowany dwa lata później).

 

Reprezentacja młodych. Których?

W 2010 roku rozpoczęły się starania o powołanie reprezentacji młodzieży. Wsparło je Ministerstwo Edukacji Narodowej, kierowane wówczas przez Katarzynę Hall: udostępniło sale, umożliwiło kilkudniowe spotkania, opłaciło noclegi, wyżywienie, trenerów i wyjazdy studyjne. Ministerstwo nie ingerowało w proces tworzenia statutu (trwał ponad rok, ze względu na dużą liczbę zaangażowanych organizacji i różnice między nimi wynikające z celów czy liczby członków). Polska Rada Organizacji Młodzieżowych (PROM) skupiła wiele organizacji – od lokalnych po ogólnokrajowe, między innymi ZHP, ZHR, AZS. Jako jedyna niezależna organizacja reprezentująca polską młodzież na poziomie krajowym została członkiem Europejskiego Forum Młodzieży.

Przez pierwsze lata PROM działała niemal wyłącznie wolontariacko. Rządowa Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji wsparła ją malutkim biurem. Później pojawiły się granty, a wraz z nimi udział w przedsięwzięciach dotyczących polityki na rzecz młodzieży organizowanych przez instytucje publiczne. Młodzi działacze, gdy uważali to za stosowne, nie stronili od krytyki rządzącej wtedy koalicji PO-PSL, ale realizowali także wspólne projekty z władzami. Między innymi organizowali konsultacje społeczne w ramach europejskiego procesu dialogu usystematyzowanego, skutecznie lobbowali za wpisaniem „pracownika młodzieżowego” do katalogu zawodów, promowali powstawanie młodzieżowych rad gmin.

Po przejęciu władzy przez PiS nowy rząd podjął działania zmierzające do ograniczenia roli niezależnych form reprezentacji młodzieży. Ministerstwo Edukacji Narodowej, dotychczas uznające PROM, zaczęło kwestionować znaczenie tej organizacji i powołało własną Radę Dzieci i Młodzieży. Działalność nowego organu od razu wywołała kontrowersje – jego członków wybiera minister, w dużej mierze spośród młodzieży związanej politycznie z partiami prawicowymi. PROM stopniowo traciła możliwość delegowania przedstawicieli na unijne konferencje młodzieżowe, wypowiedziano jej biuro. W Sejmie odbyła się pierwsza doroczna konwencja Młodzieżowych Rad Gmin, po niej następne. Na początku wywołały entuzjazm wśród młodych radnych, z czasem jednak ich znaczenie zmalało, a wrażenie fasadowości spotkań wzrosło.

W 2017 roku grupa członków I kadencji Rady Dzieci i Młodzieży RP przy Ministrze Edukacji Narodowej zdecydowała się powołać stowarzyszenie. Rozpoczęło ono prace nad własnym projektem Ustawy o Radzie Młodzieży. Przy wsparciu MEN powstał projekt ustawy wraz z uzasadnieniem i rozporządzeniami. Autorzy projektu założyli Stowarzyszenie na rzecz Powołania Rady Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu ustawy napisano: „Zgodnie z przedstawionym projektem, Rada Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej będzie niezależną, samorządną organizacją, której najważniejsze zadanie to stanowienie oficjalnej reprezentacji oraz »głosu« młodych ludzi w kontaktach z władzami, w szczególności z administracją rządową. Zasadnicze pole działalności to stały udział w konsultacjach w procesie legislacyjnym, opiniowanie założeń i projektów aktów prawnych w zakresie dotyczącym młodzieży, a z drugiej strony działalność inicjatywna, mająca na celu promowanie zaangażowania obywatelskiego wśród młodych Polek i Polaków”.

Wypracowano ciekawy model: na Radę Młodzieży miało się składać szesnaście wojewódzkich rad młodzieży oraz działający na szczeblu krajowym Zjazd Rady Młodzieży, jej najwyższy organ. Trzystopniowy system (lokalny, regionalny, krajowy) mógłby zapewnić częściową niezależność Rady Młodzieży od rządzących, a to nie spodobało się PiS. Chociaż wydawało się, że młodzi twórcy projektu mieli poparcie polityczne Ministerstwa Edukacji, projekt ostatecznie zakończył się fiaskiem.

Nie tylko w Polsce równolegle funkcjonują dwie organizacje reprezentujące młodzież: wybrana przez niezależne organizacje pozarządowe oraz „rządowa”. Podobna sytuacja od lat panuje na Białorusi.

 

Wypaczenie idei dialogu obywatelskiego

Tuż przed wyborami 2019 roku powołano nowe ciało – Radę Dialogu z Młodym Pokoleniem. Także do niej nabór członków odbywał się decyzjami ministra, a nie delegacji młodych ludzi. W sprawozdaniu z konsultacji ustawy powołującej tę radę zaznaczono wprost: wybór członków, reprezentantów młodzieży, jest autonomiczną decyzją ministra. Obecnie podejmuje ją minister Piotr Gliński.

Podczas kiedy Rada Dzieci i Młodzieży zaczęła odbierać PROM możliwości delegowania młodzieży na unijne konferencje młodzieżowe, Rada Dialogu z Młodym Pokoleniem zabrała Polskiej Radzie Organizacji Młodzieżowych kolejny ważny program – Młodzieżowego Delegata RP do ONZ. Wcześniej wybierano najlepszych spośród najlepszych kandydatów, a PROM prowadziła konkurs niezależnie od władz, choć w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

W 2020 roku nabór kandydatów przeprowadziła rada przy ministrze Glińskim. Praktycznie od początku było wiadomo, kto wygra – związany ze świętokrzyską prawicą dawny członek Rady Dzieci i Młodzieży. Nominację wręczył poseł także ze świętokrzyskiego, wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Na koniec programu Edgar Kobos, wybrany delegatem, zasłynął „kradzieżą” facebookowego profilu Młodzieżowego Delegata RP do ONZ, który śledziło ponad sześć tysięcy osób. Zmienił nazwę strony i ostatecznie przekształcił ją w osobisty fanpage. Dziś Kobos zasiada w Radzie Dialogu z Młodym Pokoleniem jako… przedstawiciel Ministra Sportu (funkcję wiceministra odpowiedzialnego za sport w Ministerstwie Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu „przypadkiem” sprawuje również posłanka ze świętokrzyskiego).

 

Groteskowa propaganda w Sejmie Dzieci i Młodzieży

Podobny los spotkał Sejm Dzieci i Młodzieży (SDiM) – miejsce debat czterystu sześćdziesięciorga młodych posłów i posłanek z całej Polski. Zbierał się od 1994 roku, zawsze 1 czerwca, w Dzień Dziecka. Jest znanym wydarzeniem o cechach edukacyjnych, promuje aktywność obywatelską. Do 2015 roku obrady przygotowywano we współpracy z organizacjami pozarządowymi. Centrum Edukacji Obywatelskiej przez lata wspierało działania SDiM, zapewniając niezależność polityczną i oddolny charakter prac Sejmu. Od czasu przejęcia władzy przez PiS wszystkimi działaniami organizacyjnymi zajmują się Kancelaria Sejmu RP, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz IPN. Zmienił się także charakter wydarzenia. Co roku obrady SDiM dotyczyły ustalonego wcześniej tematu związanego z życiem lub zainteresowaniami młodzieży. Przez ostatnie sześć lat bieżące kwestie i dotyczące ich debaty zastąpiono wypracowaniami o historii Polski.

Wystarczy spojrzeć na tematykę obrad SDiM sprzed czasów PiS i za rządów tej partii:

 

2012: Samorządność i demokracja w szkole

2013: Lokalny ekorozwój

2014: Wybory parlamentarne

2015: Miejsca młodych – Jakiej przestrzeni publicznej potrzebuje młodzież

---

2016: Miejsca Pamięci – materialne świadectwo wydarzeń szczególnych dla lokalnej i narodowej społeczności

2017: Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne.

2018: Posłowie pierwszego Sejmu Niepodległej

2019: Posłowie Sejmu II RP. Ich losy i działalność w okresie II wojny światowej i okupacji

2020: W jaki sposób przełomowe wydarzenia w historii Polski: Bitwa Warszawska 1920 r., Zbrodnia Katyńska, Sierpień 1980 r., wpłynęły na dzieje mojej miejscowości i jej mieszkańców. (Z powodu pandemii sesja się nie odbyła).

 

W 2018 roku marszałek Sejmu przełożył obrady SDiM ze względu na protest w Sejmie osób z niepełnosprawnościami. Wtedy z kolei zaprotestowała młodzież. Marszałek SDiM poprzedniej kadencji wraz z kilkoma marszałkami z wcześniejszych lat ogłosili powstanie Parlamentu Dzieci i Młodzieży. Miejsce na obrady udostępnił Uniwersytet Warszawski, patronatem objęli je między innymi Rzecznik Praw Dziecka i Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy. Termin 1 czerwca został dotrzymany.

 

W 2021 roku temat Sejmu Dzieci i Młodzieży brzmi „Śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego – w poszukiwaniu drogowskazów we współczesnym świecie według wartości i ideałów Prymasa Tysiąclecia”…

 

Presja ma sens

Od 2015 roku rząd rozpoczął szerszą niż dotychczas współpracę z młodzieżowymi radami gmin. W Sejmie powstał Parlamentarny Zespół ds. Wspierania Młodzieżowych Rad przy Jednostkach Samorządu Terytorialnego. Kierowany przez posła Jacka Kurzempę (PiS) zespół zajął się głównie organizowaniem dorocznych Kongresów Młodzieżowych Rad. Jako ideę można je uznać za dobry pomysł. Środowisku zależało na spotkaniach młodzieżowych radnych z decydentami z poziomu rządowego i długo na nie czekano. Na kongresach są wybierane najaktywniejsze młodzieżowe rady w Polsce, spotykają się młodzi radni.

Niestety, gremium to samo w sobie jest fasadowym spotkaniem, pozbawionym jakichkolwiek szans wpływania na politykę dotyczącą młodych. Na stole leżały gotowe rozwiązania prawne dotyczące zwiększenia roli młodzieżowych rad, opracowane między innymi przez PROM. Przez lata się nimi nie zainteresowano, mimo zapewnień ministrów o nadchodzących zmianach. W 2020 roku niezależna organizacja młodzieżowa Klub Demokratyczny doprowadziła do złożenia w Sejmie projektu ustawy dotyczącej młodzieżowych rad (projekt złożony przez Klub Koalicja Polska-PSL-Kukiz’15). Parę dni później do Senatu trafił projekt o podobnej tematyce, przygotowany przez Stowarzyszenie Młodzi Demokracji. To moment zwrotny. Dwie ustawy, równocześnie dyskutowane jedna w Sejmie, druga w Senacie, popchnęły rząd do działania. Niecałe dwa miesiące później minister Gliński powołał Rzecznika Rządu ds. Młodzieży i zaprezentował własny projekt dotyczący wzmocnienia młodzieżowych rad. Prawie nigdzie nie wspomina w nim o dwóch procedowanych już projektach. Ostatecznie rządowy projekt, z licznymi poprawkami w tym zgłoszonymi przez Instytut Obywatelski oraz posłów opozycji, znalazł poparcie Sejmu i trafił do Senatu. Oferuje pozytywne i długo oczekiwane zmiany, powiela większość postulatów wypracowanych dużo wcześniej przez PROM i inne organizacji młodzieżowe. W Senacie pojawia się szansa na dopracowanie dokumentu m.in. w zakresie wzmocnienia roli opiekunów rad.

Równolegle rząd rozpoczął kolejne działanie. Właśnie powstaje Strategia RP na rzecz Młodego Pokolenia. Pełnomocnik rządu ds. młodzieży Piotr Mazurek organizuje konsultacje w każdym regionie. Pomysł wart jest uwagi, ale… identyczne działania podjęło wcześniej wspomniane Stowarzyszenie na rzecz powołania Rady Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej. Dzięki dużemu wsparciu programu Erasmus+ aktywiści w 2019 roku przeprowadzili szereg konsultacji; w ich efekcie powstała stustronicowa strategia.

 

Wychować młodych prawdziwych Polaków

W 2021 roku powstał nowy program finansujący organizacje pozarządowe – Fundusz Patriotyczny. Profesor Jan Żaryn, wyznaczony na jego szefa przez ministra Glińskiego (opiekuna Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem), nie ukrywa: Fundusz Patriotyczny jest po to, „żeby wychowywać młode pokolenie, byście dobrze mówili o Polakach z przeszłości, byście prawdę mówili o dziedzictwie obozu narodowego i katolicyzmu społecznego”[5]. W DoRzeczy doprecyzował: „Myślę, że tak jak w każdym polskim pokoleniu, będzie dużo młodzieży patriotycznej, czującej i myślącej po polsku. Jeśli jest taka część młodzieży, która nie chce wejść w tradycje młodych Polaków z Sokoła, Legionów […] Żołnierzy Wyklętych i innych wybranych przez siebie pokoleń patriotów, to trudno. Jeśli nie chcą być Polakami, to nie ma takiego przymusu”[6].

Przypomnę opis dwóch z trzech nurtów polityki młodzieżowej. Nurt tradycjonalistyczny charakteryzuje się podejmowaniem działań mających na celu kontrolę młodzieży i przygotowanie jej do przestrzegania określonych, zdefiniowanych wcześniej wartości. Nurt ideologiczny zakłada doprowadzenie młodzieży do ,,możliwie pełnego i spontanicznego” poparcia dla określonych ideologii, a więc upolitycznienie młodych. Nie ma wątpliwości, że właśnie te dwa nurty polityki na rzecz młodych wybrała Polska – przed 1989 rokiem i po roku 2015.

 

Młodzi wiedzą lepiej

Mimo wielu działań wymierzonych w kontrolę ruchów młodzieżowych można śmiało powiedzieć, że cel nie został osiągnięty. Wśród młodych ludzi poparcie dla rządów PiS drastycznie spada. Powstają nowe organizacje młodzieżowe oraz instytuty kierowane przez młodzież, działa niezależny Parlamentu Dzieci i Młodzieży. Młodzieżowe rady działają coraz skuteczniej, organizowane są ich niezależne kongresy. Polska Rada Organizacji Młodzieżowych właśnie wybrała nowy zarząd. Jego członkowie dynamicznie zabierają się do pracy.

Kilka lat temu w trakcie Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych premier Gliński powiedział, że za każdym razem, kiedy PiS dochodzi do władzy, społeczeństwo obywatelskie się budzi. To prawda. Budzi się w sprzeciwie do polityki prób centralnego sterowania nim. Budzi się, ponieważ młodzi nie pozwolą sobą sterować.

--- 

Michał Braun – praktyk w dziedzinie partycypacji publicznej, ekspert w wielu projektach edukacyjnych. W Instytucje Obywatelskim zajmuje się tematyką społeczeństwa obywatelskiego. Radny Miasta Kielce.

 

 

[1] Zob.: Filip Coussée, A Century of Youth Work Policy, Academia Press, Gent 2008, s. 18.

[2] Marcin Sińczuch, Polityka młodzieżowa jako odrębny obszar działania w Unii Europejskiej, [w:] Polityka Młodzieżowa, red. Gabryjela Zielińska, Studia Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu 2009, nr 2 (18), s. 149.

[3] „Strategia Państwa dla Młodzieży na lata 2003–2012”, młodziezowarada.org.pl, s. 1, http://mlodziezowarada.pl/index.php/bank-wiedzy.html (dostęp 22 kwietnia 2021).

[4] Krystyna Szafraniec, Młodzi 2011, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Warszawa 2011, https://nck.pl/upload/attachments/302470/mlodzi_2011.pdf (dostęp 22 kwietnia 2021).

[5] Fundusz Patriotyczny jest dla Was!, Fundusz Patriotyczny, https://www.fundusz-patriotyczny.pl/posts/fundusz-patriotyczny-jest-dla-was (dostęp 22 kwietnia 2021).

[6] Prof. Żaryn: „Strajk Kobiet” żeruje na braku wiedzy historycznej, DoRzeczy, 15 grudnia 2020, https://dorzeczy.pl/kraj/165022/prof-zaryn-strajk-kobiet-zeruje-na-braku-wiedzy-historycznej.html (dostęp 22 kwietnia 2021).

Opinie

Ministerstwo banalizacji katolicyzmu

Bitwa o Rzeszów: lekcja dla opozycji

Liberalizm i solidarność

Jaka Europa? Jakie NATO ?

Agonia władzy

Jaka przyszłość NATO?

Czy stać nas na świat bez drzew?

Sztuka mądrego życia 

Media pod butem rządu

Polityka transferowa

Pozorna walka ze smogiem

Gorzki smak podatku cukrowego

Inflacja "pożera" oszczędności Polaków

Czas na V RP

Podatkowy zawrót głowy

Polska bez smogu!

Polki w mediach

Po co nam kultura?

Strach to uczucie poddanych, nie obywateli

Emocje i obowiązki