Państwo wysokorozwinięte, będące dojrzałą demokracją, nie może sobie pozwolić na uzależnienie wszystkich obszarów życia społecznego od bieżącego sporu politycznego. Jednym z obszarów wolnych od populistycznych haseł musi być system emerytalny. Powszechność oddziaływania systemu powinna zakładać funkcjonowanie stabilnych i apolitycznych instytucji państwa, które nie będą przedmiotem obietnic wyborczych, zagwarantują natomiast realizację prawa do zabezpieczenia społecznego.

 

Silver economy potrzebuje nowych instytucji państwa

Instytucje publiczne (Fundusz Emerytalny i GUS) prognozują, że do 2050 roku liczba ludności Polski spadnie do 35,2 mln osób, czyli względem 2020 roku obniży się o 3,1 mln osób. Grupa osób w wieku produkcyjnym ma się skurczyć o 5,5 mln (ponad 25%). Do roku 2050 prawdopodobnie wzrośnie natomiast populacja osób w wieku poprodukcyjnym – osiągnie poziom 12,1 mln, po czym do 2080 roku spadnie do 10,2 mln. Populacja osób w wieku poprodukcyjnym skurczy się po 2050 roku z powodu wymierania wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych XX wieku (jego kulminacja przypadła na rok 1983) oraz wchodzenia w wiek poprodukcyjny osób z niżu demograficznego przełomu XX i XXI wieku. Biorąc pod uwagę ograniczone możliwości odwrócenia trendów demograficznych, wyzwania w zakresie zwiększania potencjału rynku pracy należy uznać za fundamentalne dla rozwoju gospodarczego i stabilności społecznej państwa.

Prognozowane zmiany w strukturze wiekowej oraz zmiany w zakresie przyszłej konsumpcji niosą ze sobą istotne wyzwania w obszarze polityki publicznej. Konieczność adaptacji firm do nowych warunków rynku pracy oraz ukształtowanie się konsumpcji skierowanej do gospodarstw domowych zorientowanych w przytłaczającej większości na zakup żywności, produktów związanych ze zdrowiem oraz wydatkami na utrzymanie miejsca zamieszkania, będą determinować sytuację spadku znaczenia innych działów gospodarki. Coraz mniejsza liczba ludności sprawi, że spadnie zapotrzebowanie na nowe mieszkania i inwestycje budowlane. Przy populacji mniejszej o kilka milionów osób potrzeby mieszkaniowe będą zaspokojone.

W dotychczasowym modelu gospodarczym opartym na solidarności pokoleń nie wypracowaliśmy stabilnych instytucji pozwalających na realizację w długim terminie zobowiązań państwa. Niewydolność mechanizmów finansowania systemu emerytalnego wynika zarówno z zaszłości tak zwanego starego systemu, jak i z szeregu przywilejów nadal obecnych w porządku prawnym. Mechanizmy te ograniczają liczebność osób w wieku produkcyjnym i sprzyjają przedwczesnej dezaktywizacji zawodowej. Niezbędne jest zatem podjęcie działań mających na celu zwiększenie potencjału rynku pracy poprzez wzrost liczby osób w wieku produkcyjnym zdolnych do pracy.

Istotne niedoskonałości systemu emerytalnego ukazała także pandemia. W 2020 roku stwierdzono niespotykaną dotychczas liczbę zgonów. Z ich powodu znacząco obniżyło się średnie dalsze trwanie życia. W ciągu roku spadek oczekiwanej długości życia dla osób w wieku 60–65 lat obniżył się o 13 miesięcy. W praktyce oznacza to, że osoby urodzone w latach 1956–1961, które zdecydują się przejść na emeryturę w 2021 roku, otrzymają świadczenia wyższe o mniej więcej 150 zł.

Zjawiska te wskazują, z jak poważnym dla państwa wyzwaniem musi się zmierzyć nasze społeczeństwo, a także prezentują możliwe negatywne konsekwencje procesów demograficznych oraz niedopasowanie sytemu do aktualnych okoliczności.

 

Dialog społeczny jako bufor bezpieczeństwa

System demokratyczny zakłada, że wola większości będzie realizowana jako strategiczny kierunek działalności państwa. Wizja państwa wyrażona przez suwerena w geście głosowania wyborczego powinna wskazywać ramy prowadzenia polityki publicznej. Demokratyczne państwo prawne musi też posiadać instytucje odpowiedzialne za stabilizowanie różnych sfer życia oraz ograniczanie wpływu populistycznych haseł na wprowadzanie zmian mających na celu wygaszenie dotychczasowych mechanizmów działania systemu emerytalnego.

Należy zatem ograniczyć wpływy polityczne na kształtowanie warunków uzyskania prawa do świadczeń emerytalnych, odejść od targów politycznych dotyczących wieku emerytalnego, dodatkowych świadczeń oraz architektury systemu emerytalnego. Umowa społeczna powinna określić, na jakich zasadach ma się opierać system emerytalny, a następnie jedynie kalibrować jego parametry w zależności od sytuacji demograficznej. Przy respektowaniu umowy parametr wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę byłby ustalany poprzez indeksację do średniego dalszego trwania życia dla danego rocznika, z uwzględnieniem najniższego akceptowanego poziomu wysokości świadczeń.

Polska jest stroną Konwencji 102 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Zgodnie z tym dokumentem minimalny poziom wysokości emerytur dla danego rocznika wynosi 40% średniego wynagrodzenia w gospodarce (w polskich warunkach przeliczenie to daje 2262,60 zł w 2020 roku). Oznacza to, że dla każdego rocznika wiek emerytalny powinien uwzględniać łączną wartość środków zgromadzonych przez równolatków i wskazywać docelową datę nabycia uprawnień emerytalnych.

Proponuję, by ustalaniem i ogłaszaniem wieku emerytalnego dla poszczególnych roczników ubezpieczonych zajmował się Główny Aktuariusz Systemu Emerytalnego. Organ ten byłby powoływany przez władze wykonawcze za zgodą stron dialogu społecznego. Aktuariusz z wyprzedzeniem wskazywałby wiek emerytalny właściwy dla danego rocznika, dzięki czemu system emerytalny zostałby dostosowany do warunków demograficznych. Aktuariusz prowadziłby także badania prognostyczne dla różnych scenariuszy polityki publicznej i tworzyłby zaplecze prognostyczne dla Rady Dialogu Społecznego oraz innych organów państwa.

---

dr Antoni Kolek – prezes Zarządu Instytutu Emerytalnego, of counsel w Kancelarii Wojewódka i Wspólnicy. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z zarządzaniem i daninami publicznymi. Doradca Prezydenta Pracodawców RP w zakresie ubezpieczeń społecznych, członek zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego.

 

Analizy