Chyba nie ma w naszym kraju osoby, która nie znałaby Katechizmu polskiego dziecka. Wiersza Władysława Bełzy wszyscy uczyliśmy się w szkole podstawowej. Prostą formą nawiązuje do dziecięcych wyliczanek i w intuicyjny sposób przekazuje patriotyczne treści najmłodszym. Recytując ten utwór, uczymy się miłości do ojczyzny. To niełatwe zadanie, ponieważ dzieci nie są w pełni świadome, czym naprawdę jest patriotyzm i przywiązanie do kraju. Można przekazywać im dobre wzorce i starać się rozbudzać poczucie przynależności do wspólnoty narodowej, kiedy jednak dorosną, samodzielnie zweryfikują, jakimi wartościami chcą się kierować.

Współcześnie słowo „patriotyzm” brzmi górnolotnie, pompatycznie i wyniośle. Jego tradycyjne rozumienie kojarzy się młodym ludziom z wojną, oddawaniem życia za ojczyznę i poświęcaniem się dla kraju. Takie myślenie wpaja im szkoła. Przekazuje jeden określony wzorzec patriotyzmu, wywodzący się z literatury romantycznej oraz XX-wiecznej literatury wojennej i powstańczej. Gdy przebijemy się przez anachroniczne rozumienie patriotyzmu, od wielu działaczy politycznych oraz narodowców usłyszymy, że nie każdy ma prawo nazywać siebie patriotą. Niektóre grupy społeczne próbują zawłaszczyć sobie tę postawę, z umiłowania do ojczyzny robią prywatny folwark i wyznaczają zasady, jakimi powinien się kierować prawdziwy patriota. W efekcie takich działań pogłębiają się podziały w społeczeństwie, a także niechęć młodych ludzi do pozostawania w kraju, rozwijania się w nim i dbania o niego.

Żyjemy w najlepszych czasach w historii. Nie doświadczamy bezpośrednio i na wielką skalę wojen, represji, strachu o jutro. Owszem, mierzymy się z wieloma problemami: ociepleniem klimatycznym, starzejącym się społeczeństwem, terroryzmem, lecz mamy szansę podejmować konkretne działania, które zapobiegają ich eskalacji. Wielu ludziom wydaje się, że żyjąc w kraju niedoświadczanym przez wojnę, nie można być patriotą. Nic bardziej mylnego. Współcześnie da się dowodzić swojego patriotyzmu na wiele różnych sposobów. Polega on przede wszystkim na relacjach jednostki ze wspólnotą narodową[1] oraz trosce o tę wspólnotę. Każde działanie, któremu przyświeca wspólne dobro, jest działaniem w duchu patriotyzmu. Codziennymi wyborami i postawami przyczyniamy się do budowy wspólnoty.

Patriotyzm łączy się nie tylko z obywatelstwem narodowym. Istnieje chociażby patriotyzm lokalny, czyli przywiązanie do lokalnej społeczności. Na masową skalę można go zaobserwować w państwach, gdzie społeczeństwo obywatelskie jest dobrze rozwinięte. Odczuwanie przynależności do małej ojczyzny, duma ze swojego regionu i działanie na jego rzecz są tak samo ważne, jak dbałość o wspólnotę narodową i rozwój kraju. To dzięki wspólnocie samorządowej uczymy się pierwszych postaw patriotycznych, na przykład głosowania w wyborach, uczestniczenia w różnego rodzaju demonstracjach i protestach, płacenia podatków. Wymienione działania same w sobie nie są przejawem patriotyzmu, ale jeśli podejmujemy je dla dobra wspólnego, możemy mówić o miłości do ojczyzny – tej dużej oraz tej mniejszej.

Patriotą nazwiemy także człowieka, który czuje się obywatelem Europy. Żadne państwo narodowe nie jest samowystarczalne, wszystkie łączy nić różnych powiązań. Dzięki współpracy możemy efektywnie się rozwijać. Patriota XXI wieku przyjmuje odpowiedzialność za zobowiązania swojego kraju względem instytucji ponadnarodowych. Rzadko jednak słyszymy tego typu tezy w debacie publicznej, a w szkole takie rozumienie patriotyzmu nie jest przedstawiane. Z tego braku wynika nasze błędne łączenie przywiązania do ojczyzny tylko z okazywaniem szacunku symbolom narodowym czy pamięcią o bohaterskich czynach naszych przodków.

Obecny system edukacji nie przygotowuje nas, młodych obywateli, do funkcjonowania w społeczeństwie. Wchodzimy w dorosłość z ogromną ilością wiedzy teoretycznej, lecz nieprzygotowani do załatwienia najprostszej sprawy w urzędzie. Lekcje historii czy wiedzy o społeczeństwie nie rozbudzają w nas miłości do ojczyzny ani potrzeby uczestniczenia w budowaniu naszego kraju. Od kilku lat słyszymy o przebudzeniu młodego pokolenia. Kiedy zbliżają się wybory, pojawia się wiele kampanii społecznych, które zachęcają młodych ludzi do głosowania. Niestety, pomimo mnogości tego typu działań niewielu moich rówieśników decyduje się odwiedzić lokal wyborczy i skorzystać ze swojego konstytucyjnego prawa. Nie uczestniczymy tak prężnie, jak powinniśmy, w życiu politycznym Polski. Absencją wyborczą dowodzimy braku troski o przyszłość naszego państwa. Takie zachowanie jest najgorszą postawą antypatriotyczną, jaką może przyjąć człowiek wstępujący w dorosłość.

Przez akt wyborczy wyrażamy zainteresowanie naszą przyszłością. W demokratycznym kraju główną formą sprawczości obywatela jest karta wyborcza. Nie odbierajmy sobie prawa decydowania o tym, jak będzie wyglądać Polska. Polityka dotyczy nas wszystkich, więc czy tego chcemy, czy nie, powinniśmy się nią interesować. Tylko świadomy obywatel może sprawować kontrolę nad instytucjami państwa, które mają działać w interesie nas wszystkich. Jeśli nie śledzimy sytuacji politycznej w naszym kraju i pozostajemy bierni wobec łamania prawa, ograniczania swobód obywatelskich czy systemowej dyskryminacji wybranych grup, dajemy ciche przyzwolenie na niszczenie naszej wspólnoty, a tym samym – naszego państwa. Patriota z miłości do ojczyzny powinien wypełniać swoje powinności jako obywatel, ale też jako człowiek – członek społeczeństwa, empatyczny i nieobojętny na krzywdę wyrządzaną innym. Prawdziwy patriotyzm polega nie na niszczeniu i wywoływaniu konfliktów, lecz na łączeniu.

--- 

Zuzanna Świerczek – studentka europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim, szczecinianka. Nauka jest dla niej najważniejsza. Popularyzuje zainteresowanie polityką wśród młodzieży.

 

[1] Zob.: Zbigniew Bartuś, Kim jest patriota w XXI wieku? Co myślą o tym młodzi i nieco starsi, Dziennik Polski, 31 maja 2019, https://plus.dziennikpolski24.pl/kim-jest-patriota-w-xxi-wieku-co-mysla-o-tym-mlodzi-i-nieco-starsi/ar/c15-14169785 (dostęp 23 kwietnia 2021).

Instytut Młodych

Młodzi o patrytiotyzmie

Kto ty jesteś?

Nikt się nie rodzi, by nienawidzić

Następne pokolenie

Terespol – granica praw człowieka

Rok stagnacji

Smog - cichy zabójca