W Terespolu, miasteczku na wschodzie Polski, znajduje się przejście graniczne z Białorusią, a zarazem granica praw człowieka. Co roku próbują ją sforsować tysiące uchodźców. Zmierzają do Unii Europejskiej w poszukiwaniu lepszego życia. Polska miała być ich przystankiem i nadzieją, lecz większość z nich do niej się nie dostanie. Nie wpuszcza ich straż graniczna, jako powód odmowy często podaje migrację zarobkową. Przybysze twierdzą inaczej, mówią, że starają się o ochronę międzynarodową.

Skąd przybywają migranci? Często z Czeczenii. Dlaczego akurat do Polski? Bo podróż do niej (do Terespola) jest dla nich łatwa. Mogą bez wiz i specjalnych uprawnień przemieszczać się po Rosji i Białorusi, aż do polskiej i zarazem unijnej granicy. Dlaczego jednak uciekają? Bo są prześladowani. Czeczenia wchodzi w skład Federacji Rosyjskiej i jest konserwatywnym, wręcz radykalnie muzułmańskim krajem. Osoby LGBT+ i opozycjoniści są tam jawnie dyskryminowani, a nawet porywani i torturowani. Pojawiają się doniesienia o egzekucjach na osobach LGBT+. Osoba nieheteronormatywna w czeczeńskim społeczeństwie okrywa hańbą całą rodzinę.

Premier Czeczeni Ramzan Kadyrow zaprzecza, jakoby w kraju żyły osoby LGBT+. Uważa, że prześladowania gejów w Czeczenii się nie zdarzają, ponieważ żadne osoby homoseksualne tam się nie uchowają – są zabijane przez swoje rodziny. Z raportu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Republika strachu. Prawa człowieka we współczesnej Czeczenii[1] z 2019 roku wynika, że w Czeczenii dochodzi do pogwałcenia praw człowieka. Osoby LGBT+ są traktowane nieludzko, a władza nie reaguje na ich sytuację, wręcz ją ignoruje. W 2018 roku odbywały się kolejne czystki. Wszystko to dzieje się w majestacie czeczeńskiego prawa, które dopuszcza karę śmierci za akty homoseksualne.

W 2020 roku media obiegła informacja dotycząca Khedy. Fundacja Ocalenie podaje na swoim Facebooku:

Kheda ma 21 lat i pochodzi z Czeczenii. W swoim krótkim życiu, jeszcze przed wkroczeniem w dorosłość przeżyła tak wiele traum, że odcisnęły na niej swoje stałe piętno. Żyła w ciągłym stresie, nachodzona i zastraszana razem z matką i młodszym rodzeństwem w domu, gdy służby szukały jej ojca. To właśnie ona znalazła ciało swojej starszej siostry zabitej przez żołnierzy reżimu w komórce ich domu. Ze szkoły, do której chodziła, została porwana dziewczyna o tym samym imieniu i nazwisku. Służby groziły, że kolejne dzieci, w tym Khedę czeka podobny los, co jej siostrę. Musiała uciec[2].

To jedna z wielu opowieści o kompletnym braku poszanowania przez rząd Czeczenii praw człowieka. Niestety, Kheda pomimo reakcji aktywistów, adwokatów i polityków została deportowana do Moskwy. Możemy tylko się domyślać, jak straszne doświadczenia ją czekały. Możliwe, że podzieliła los setek innych opozycjonistów i osób LGBTQ+, którym nie udało się uciec przez granicę praw człowieka.

Jeśli znamy sytuację Czeczenów, łatwiej nam zrozumieć ich chęć ucieczki. Chcą żyć, uniknąć tortur i dyskryminacji, a nawet śmierci. Opisaną wcześniej drogą dostają się na przejście graniczne w Terespolu. Proszą o ochronę międzynarodową, a kiedy straż graniczna zadaje im pytanie, czy chcieliby podjąć w Polsce pracę, odpowiadają, że tak. Pogranicznicy uznają ich wtedy za migrantów zarobkowych i nie chcą wpuścić do Polski.

W Terespolu stanął bilbord z napisem „Granica praw człowieka. PRZEPRASZAMY”. Czy to słuszna akcja? Każdy może mieć własne zdanie na ten temat, jednak w opinii polskich sądów, Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu i wielu fundacji pozarządowych sytuacja Czeczenów nosi wszelkie znamiona potrzebne do nadania statusu uchodźcy. Straż graniczna w Polsce nie stosuje się do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2017 roku o nieodsyłaniu cudzoziemców na Białoruś. Także Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził naruszanie praw człowieka na przejściu granicznym w Terespolu; uznał, że notatki służbowe, na które powołuje się straż graniczna, niewystarczająco wyjaśniają, dlaczego Czeczenom odmawia się przekroczenia granicy.

Problem istnieje, nie da się temu zaprzeczyć, więc osoby wrażliwe na krzywdę innych zadają sobie pytanie: w jaki sposób mogę pomóc?

Możliwości jest kilka. Po pierwsze, trzeba być świadomym i uświadamiać innych. Wiedza społeczeństwa i nacisk na rządzących mogą wpłynąć na ich działania. Straż Graniczna jest instytucją państwową, więc rząd może wydać jej funkcjonariuszom polecenie, aby przepuszczali przez granicę ludzi uciekających przed przemocą. Zgodnie z aktualnymi przepisami prawa pogranicznikom wolno to robić, tyle że w praktyce prawo nie działa tak, jak powinno. Profesor Marcin Matczak podczas jednego ze swoich wykładów mówił, że ludzie nie boją się prawa i kar, jakie im grożą, a tego, czy będzie ono egzekwowane wobec nich.

Jeśli będziemy świadomi, świadomie oddamy głos w wyborach. Wybierając odpowiedzialny rząd, który szanuje prawa człowieka, Konstytucję i prawo międzynarodowe, prawdopodobnie przyczynimy się też do poprawy sytuacji uchodźców, nie tylko tych z Czeczenii.

Kolejnym działaniem, jakie możemy podjąć w trosce o uchodźców z Czeczenii, jest wolontariat. Od nas zależy, jak mocno i w jaki sposób chcemy się zaangażować. Wiele organizacji pozarządowych oferuje wolontariat polegający na bezpośredniej pomocy uchodźcom za granicą, ale też w swojej okolicy, a nawet bez ruszania się z domu. Coraz częściej znamy różne języki, więc możemy towarzyszyć uchodźcom w kontaktach z urzędnikami, a nawet w codziennym funkcjonowaniu w obcym kraju. Nieoceniona będzie pomoc prawna. Zgodnie z art. 56 ust. 2 Konstytucji RP i prawem międzynarodowym powinna być udzielana cudzoziemcom uciekającym przed przemocą. Takie osoby często nie znają prawa kraju, do którego usiłują się dostać, a funkcjonariusze to wykorzystują. Nawet jeśli przybysze dostaną się do kraju docelowego, nie wiedzą, jakie przysługują im prawa i jakie mają obowiązki. Potrzebują podstawowej wiedzy z zakresu prawa, którą zazwyczaj posiada każdy obywatel, a z którą oni nigdy wcześniej się nie zetknęli.

Najłatwiejszą rzeczą, jaką każdy z nas może zrobić, jest reagowanie. Reagujmy na mowę nienawiści, na „żarty” dotyczące „ciapatych”, „pedałów” czy innych grup. „Żartobliwe” uogólnienia często są krzywdzące dla osób z wyśmiewanej grupy. Niektórzy powiedzą, że to niewinne żarty i trzeba mieć do siebie dystans. Po części to prawda, jednak pamiętajmy, że żartując w taki sposób, możemy nieświadomie kogoś urazić. Uchodźcy mają za sobą trudną drogę i wiele traum. Zamiast żartować, rozmawiajmy, szanujmy granice innych ludzi, miejmy na uwadze to, że nie znamy całej ich historii. Rzucając dyskryminujące żarty, często powielamy stereotypy. Niewinny żart może stać się powodem szykanowania innych.

W niesieniu pomocy uchodźcom ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Każdy może się zaangażować. Powstaje coraz więcej organizacji, które takiej pomocy chcą udzielać, a potrzebują do tego wolontariuszy i darczyńców. To możesz być Ty! Wystarczy chwilę poszukać w internecie, a na pewno znajdziesz organizację, która potrzebuje Twojej pomocy przy ratowaniu uchodźców.

Sytuacja Czeczenów LGBT+ lub opozycjonistów jest tragiczna. Uciekają do Unii Europejskiej, by żyć. Nasi pogranicznicy odsyłają ich do domów, gdzie czekają ich szykany, tortury, a nawet śmierć. To wszystko dzieje się za naszą bierną zgodą, na naszej granicy. Granicy praw człowieka.

---

Piotr Staniszewski – siedemnastoletni uczeń liceum w Ciechanowie. Interesuje się polityką i prawami człowieka. Stara się działać społecznie, jest sekretarzem koła Młodych Demokratów w Ciechanowie i asystentem społecznym posłanki na Sejm RP Klaudii Jachiry. Bierze udział w manifestacjach w obronie wolnych sądów, praw mniejszości, kobiet, środowiska naturalnego. Kieruje się zasadą „Amor vincit omnia”.

 

[1] Marta Szczepanik, Daniel Witko, Republika strachu. Prawa człowieka we współczesnej Czeczenii, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Warszawa 2019, https://www.hfhr.pl/wp-content/uploads/2019/01/Czeczenia-raport-COI-2019-FIN.pdf (dostęp 6 marca 2021).

[2] Fundacja Ocalenie, https://www.facebook.com/FundacjaOcalenie/posts/3068887889811752 (dostęp 6 marca 2021).

Instytut Młodych

Kto ty jesteś?

Nikt się nie rodzi, by nienawidzić

Następne pokolenie

Terespol – granica praw człowieka

Rok stagnacji

Smog - cichy zabójca